27 września

BLACK AND WHITE.




Przyszła jesień, czas na zmiany!
Słońce w ostatnich dniach gdzieś nam się schowało i nie chce wyjść z ukrycia. Lato, które kojarzy mi się z jasnymi, pastelowymi kolorami odeszło w zapomnienie. Nadeszła jesień, a więc czas schować moje różowe, kwieciste dodatki i zamienić je na coś innego. Każda okazja jest dobra na zmiany dodatków w mieszkaniu, dlatego wcale długo nie czekałam, a że od pewnego czasu po głowie chodził mi kolor czarny postawiłam właśnie na niego i zaczęłam łowy w sklepach i domowych kartonach z dodatkami. 


Szara podstawa.
Zmiana naszego starego narożnika, który był w kolorze brązowo-beżowym na szarą sofę i dwa fotele mam wrażenie, że umożliwia mi te wszystkie zmiany koloru i stylu dodatków idealnie. Szary pasuje chyba do wszystkich kolorów tęczy, super odnajduje się też w każdym stylu urządzania mieszkania. Co prawda ciemne, brązowe dodatki jeszcze u nas pozostały, tak jak i beżowe ściany dlatego do każdej "stylizacji" mojego mieszkania staram się dołożyć trochę drewnianych akcentów dzięki, którym mam wrażenie, że to wszystko staje się spójne. Szara podstawa plus czarne dodatki wraz z białymi meblami i akcentami to zestaw, w którym się zakochałam!





Czarne dodatki.
Pomysł na czarno dodatki przyszedł wraz z zakupem nowego dywanu w mój ulubiony, czarno-biały wzór- Zig Zag. Kiedy położyliśmy go wśród naszych różowych jeszcze wtedy dodatków, od razu wiedziałam, że właśnie takie kolory będą u nas gościć tej jesieni. Od dywanu się zaczęło, a później wyjęłam swoje stare 3 białe świeczniki "wiaderka" z czarnymi grafikami i napisami. 
Dodałam także czarne, piękne ramki na zdjęcia oraz czarny świecznik- latarenkę, który wieczorową porą z zapalonym podgrzewaczem robi niesamowite wrażenie. 
Biało- czarne poduchy dodają przytulności i ocieplają wnętrze, a to z pewnością przydatne w jesienne wieczory. 
Ze starego wystroju zostały biała doniczka z Ikei, która została odświeżona naklejką i szpagatem oraz świecznik w tym samym wzorze. 






Drewniane akcenty. 
Jestem bardzo zauroczona stylem skandynawskim w mieszkaniach. Przy każdej możliwej okazji staram się także tą prostotę wprowadzać również w naszym mieszkaniu. Tym razem postawiłam na drewniane deseczki- podstawki, które były naszymi winietkami na weselu. Zostało nam trochę, więc nie mogłam pozwolić aby się zmarnowały i wylądowały w koszu. Tworzą wspaniałą i bardzo unikalną ozdobę. 

Swoje miejsce znalazły na stoliku kawowym między oryginalnymi podkładkami, pod starym, czarnym wazonem, który był schowany gdzieś w sypialni, a teraz jest pięknie podkreślony właśnie dzięki drewnianej podstawce i białym, malutkim kwiatuszkom. 


Mały, biały świecznik zawsze zlewał się z szafką RTV, dzięki drewnianej podstawce jest bardziej widoczny, a dodatkowo brązowa kokardka dodaje mu troszkę klimatu z wiejskiej chaty. 


Drewniana deseczka świetnie sprawdzi się także jako podstawka pod zdjęcie. Z pewnością każdy z gości zwróci wtedy na nie swoją uwagę .



Zainspiruj się do działania.
Oprócz dywanu do podjęcia wyzwania zmiany dodatków naszego mieszkania zainspirowało mnie to właśnie czarne, metalowe lustro na grubym sznurku. Wiedziałam, że muszę je mieć, tylko gdzie ja je powieszę? Nie było na niego miejsca, więc stwierdziłam, że muszę mu to miejsce stworzyć :) 
W internecie znalazłam zdjęcie półki i ... zainspirowani taką półkę stworzyliśmy. Lustro jest wyeksponowane, a pochowane wcześniej szpargały znalazły swoje miejsce. 
Temat półki hand made pojawi się w bardziej rozwiniętej formie w kolejnym poście.




Jak znaleźć miejsce prezentom, które dostaliśmy od bliskich?
Zawsze staram się aby prezenty, które dostajemy miały swoje miejsce w naszym domu. To miły gest w kierunku osób, które nam je podarowały. Serduszka, które są na poniższych zdjęciach otrzymaliśmy od zupełnie innych osób, są w różnych kolorach ale łączy je ten sam styl. Powiesiliśmy je na klamce od garderoby i łazienki. Gdy nasi Goście odwiedzą nas od razu wpadną im w oko prezenty od nich. 




Daj nowe życie staremu meblowi.
Część mebli, które posiadamy są jeszcze ze starych czasów, gdy wynajmowaliśmy mieszkanie. Kierowaliśmy się wtedy hasłem "weź najtańsze, bo i tak w naszym mieszkaniu się nie przyda i kupimy nowe". Tak było też z tą zwykłą wiklinową półką z Jyska. W kolorze zwykłym, zwyczajnym, brązowym. Totalnie nam nie pasowała do mieszkania, ale coś trzeba było postawić w przedpokoju. Wpadliśmy na pomysł aby dać jej miejsce w naszym nowym mieszkaniu i przemalować ją po prostu na biało. Półka ma świeży, nowy wygląd, do tego aby pasowała do reszty mieszkania jeszcze bardziej "otrzymała" kokardki ze szpagatu. Satysfakcja po przerobieniu mebla jest wspaniała, musicie sami tego spróbować!




Nie zapomnij jaki jest Twój ulubiony kolor!
Pomimo tego, że moje nowe czarno-białe wnętrze urzekło mnie od pierwszej chwili to różowy kocyk musiał zostać :)


A czy Wy już zmieniliście swój wystrój na jesienny? 
Jakie kolory wybieracie?

1 komentarz:

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger