09 grudnia

Z WIZYTĄ U MOICH RODZICÓW.

Skończone niedokończone. 
Zabieram Was dziś w skromne progi moich Rodziców. Nie jest to mieszkanie, w którym się wychowałam, dorastałam. To mieszkanie zostało kupione już długo po tym, gdy ja się wyprowadziłam na swoje. Na dodatek jak to moja Mama mówi, nadal nie jest skończone. Ja uważam, że skończone jest ale ewidentnie brakowało w nim dodatków, dekoracji, które będą tą przysłowiową kropką nad "i". Tak więc już jakiś czas temu obiecałam, że pomogę coś w nim pozmieniać, ale moja noga w gipsie niestety mnie powstrzymała... A dziś przy okazji niedzielnego obiadu, za pomocą paru detali z dość pustego wnętrza udało nam się stworzyć takie ciepłe cztery kąty.



Salon. 
Kącik wypoczynkowy jest wydzielony z lewej strony pokoju, w którego skład wchodzi jeszcze jadalnia. Na ścianach mamy farbę w odcieniu szarości z dodatkiem beżu, bardzo fajny, ciepły kolor. Na podłodze piękne deski bambusowe, w całym mieszkaniu, oprócz łazienki. Wszystko łączy biała listwa przypodłogowa.
Mamy tu wygodną, szarą sofę, oraz fotel w kratę. Te dwa meble dzieli stolik kawowy i lampa Ennie z Britop na drewnianych nóżkach, która cudownie oświetla tą przestrzeń.
Z drugiej strony fotela stoi wysoka komoda w odcieniach szarości, a dalej biała komoda, która jest także szafką RTV. Wymieniłyśmy w niej gałki z bardzo zwykłych, białych na Bodziszek z Regałka, dzięki czemu mebel wygląda znacznie lepiej, oryginalniej, bardziej stylowo. Gałki wymieniłyśmy również w szafce na buty w przedpokoju na Lizaki również z Regałka. Nowe uchwyty zawsze nadają meblom zupełnie nowego wyglądu i charakteru.
Aby ocieplić to wnętrze wybrałyśmy także piękne grafiki z motywem gór, lasów, pięknych widoków z Scandi Poster. Nie mogłyśmy dziś się jakoś zdecydować gdzie powiesić ten największy, czy nad sofą, czy stolikiem, a może między komodami? Dlatego narazie stoi na stoliku i czeka na podjęcie decyzji.
Pojawiły się także świąteczne akcenty w postaci poduch, lampionów, delikatnych ozdób, które także dodały przytulności temu wnętrzu.




















Sypialnia.
To pokój, który przede wszystkim ma bardzo fajny układ i dzięki tej ściętej ścianie jest nietuzinkowy, a sama ta ściana stanowi świetne tło dla łóżka, które ewidentnie gra tutaj główną rolę.
Skoro mówa o głównej roli no to nie mogło zabraknąć świątecznej pościeli. Ta ma piękny wzór, odcień i jest niesamowicie miła w dotyku. Jeżeli szukacie świątecznej pościeli to polecam Wam sklep yourhomestory.com.pl! Ta jest dość kolorowa, ale w takim stonowanym wnętrzu, gdzie królują beże, biele i szarości, wygląda świetnie.







Kuchnia.
Dla mnie jest to kuchnia marzenie! Właśnie taką podstawę kiedyś chciałabym mieć, fronty, kolor, uchwyty, blaty, wszystko jest takie jak lubię. No może dodatki już nie są w moim stylu, ale ewidentnie widać, że ta kuchnia żyje, tu się mieszka, gotuje, spędza czas.
Pomimo tego, że jest to jakby oddzielne pomieszczenie to i tak czuje się to, że jest połączone z resztą mieszkania. Do kuchni można wejść bezpośrednio z przedpokoju lub z jadalni. Jest w kształcie prostokąta, z lewej strony mamy zabudowę w kształcie literki L. Na ścianie na przeciwko są wiszące szafki i piękna gablotka.




Co prawda nie pokazałam Wam łazienki i jadalni, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że całe mieszkanie jest niezwykle spójne i urządzone konsekwentnie. Ja bardzo je lubię, teraz dodatkowo jest jeszcze cieplejsze, a myślę, że po dodaniu wszystkich elementów, które chodzą nam po głowie będzie totalnie dopieszczone! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger