20 września

7 JESIENNYCH "UMILACZY"

7 JESIENNYCH "UMILACZY"
Jesienna chandra.
Jesień zagościła już u nas na dobre, liście układają się na chodniku niczym dywan, a dni są coraz krótsze i płyną jakby jeszcze znacznie szybciej. Budzimy się, a za oknem szaro, buro i ponuro… Wracamy do domu, a tu znowu bez zmian. I tak mija dzień za dniem, a nasze myśli, dusze i ciało opanowuje „jesienna chandra”. Nie dajmy się jej, bo to tylko od nas zależy jak przetrwamy ten okres! Skąd w takim razie czerpać energię do działania, nowe pomysły, chęć do robienia czegokolwiek? 

18 września

GRANAT, ZIELEŃ, BURGUND I ...DYNIE! CZYLI JESIENNE INSPIRACJE.

GRANAT, ZIELEŃ, BURGUND I ...DYNIE! CZYLI JESIENNE INSPIRACJE.
Klimatyczna jesień. 
W ubiegłym roku wreszcie poczułam tego ducha jesieni i już we wrześniu zaopatrzyłam się w małe, białe dynie, a w mojej głowie pamiętam jak roiło się od pomysłów jak w jesień będzie wyglądało nasze mieszkanie. I tak pojawił się nowy dywan, zasłony i stolik. Oprócz tego było mnóstwo świec, świeczuszek, świeczników, no bo jesień to przede wszystkim klimatyczne wieczory, koce, poduchy, herbata i książka, tak to widziałam w ubiegłym roku i w sumie tak widzę to i dziś w swoich myślach... I póki co tylko w nich, bo jakoś nie mam pomysłu, chyba też troszkę czasu, by zaczarować nasze mieszkanie na jesień. Szukam natchnienia w inspiracjach i mam ich parę dla Was!

16 września

POMYSŁ NA RANDKĘ W DOMU.

POMYSŁ NA RANDKĘ W DOMU.
Małe przyjemności. 
Odkąd dowiedzieliśmy się, że nasz urlop sierpniowy niestety nie dojdzie do skutku, a właściwie to, co sobie zaplanowaliśmy niestety się nie wydarzy, postanowiliśmy wdrożyć w życie zasadę "Małe przyjemności". Nie jest to nic nadzwyczajnego, to po prostu rzeczy, na które normalnie w codziennym życiu nie mamy czasu. U nas jest tego całe mnóstwo, natomiast w ostatni weekend padło na wspólne gotowanie, a później spędzenie miło czasu na jedzeniu tego, co upichciliśmy. To może wydawać się drobnostką, ale odkąd zaczął się wrzesień nasz każdy dzień jest istną gonitwą, podczas której niestety jedzenie traktujemy jak obowiązek, który trzeba szybko odhaczyć i przejść do kolejnych zadań. W ten weekend to się zmieniło!

20 sierpnia

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK #19 GALERIA W SALONIKU NA PIĘTRZE.

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK #19 GALERIA W SALONIKU NA PIĘTRZE.

 


Tu narazie jest ściernisko... 
Gdy powiedziałam głośno, że na piętrze chce zrobić mini salon z funkcją awaryjnego pokoju gościnnego, wiele osób mi to odradzało... Bo przecież lepiej jakaś pralnia, a może miejsce do przechowywania, a tak w ogóle to przecież to korytarz po prostu, w którym nie będzie na nic miejsca. Mój charakter jednak nie pozwolił mi na słuchanie tych uwag i postawiłam na swoim. Marzyłam o miejscu przytulnym, idealnym do relaksu, a więcej o planach na to miejsce możecie przeczytać TUTAJ. Póki co jeszcze daleko nam do zrealizowania tych wszystkich rzeczy z listy, ale wiecie co? To miejsce już stało się takim moim oczkiem w głowie, bo klimat jaki już teraz tu panuje jest niesamowity!  A zrobiłam go dosłownie paroma rzeczami, które dziś Wam zdradzę :)

09 lipca

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #18 JADALNIA Z WIDOKIEM.

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #18 JADALNIA Z WIDOKIEM.

Serce domu.
Zawsze marzyłam by w nowym domu mieć ogromny stół, który pomieści wszystkich. Tak bardzo denerwowało mnie, że w naszym poprzednim mieszkaniu mieścił się jedynie ten mały, okrągły... Chociaż dobre i to, bo wcześniej stała tam jedynie wysoka wyspa-bar z małym, niefunkcjonalnym stołem pod nią. Tak więc cieszę się przeogromnie, że teraz jedno z moich marzeń się spełniło, bo w tej jadalni mam wszystko, o czym marzyłam i co sobie wizualizowałam -> KLIK. I do tego jeszcze ten widok zza okien, mhmm...

25 czerwca

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #17 NASZ OSOBISTY RAJ NA ZIEMI!

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #17 NASZ OSOBISTY RAJ NA ZIEMI!

Nasz Azyl.
Kiedy nasze marzenie o domu powoli zaczynało stawać się rzeczywistością to od razu widzieliśmy w wyobraźni jak to miejsce będzie wyglądało i jakie uczucie będzie nam towarzyszyć zaraz po otwarciu drzwi do tego pokoju. O planach na sypialnię pisałam Wam tutaj KLIK, a teraz czas pokazać efekt końcowy, który nieskromnie powiem przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Jest dokładnie tak jak chciałam, jasno, przestronnie, ciepło i domowo. Są wydzielone strefy i nasze duże balkonowe drzwi. Sami przyznajcie, że po naszej małej sypialni z wielkim skosem w bloku to pomieszczenie jest wręcz apartamentem. Dla jednych być może to trochę marnowanie powierzchni, a dla mnie to po prostu stworzenie swojego azylu. Wiedziałam, że muszę mieć w domu dużo takich "swoich" miejsc, w których będę mogła spokojnie poczytać książkę, zając się pracą, postami dla Was. To jest ewidentnie takie moje ukochane miejsce, w którym mogę to wszystko robić z pięknym widokiem na zieleń, gdzie nie usiądę, tam ją widzę. W takim razie zapraszam i Was aby to wszystko zobaczyć i poczuć...

15 czerwca

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #16 GDY MARZENIE STAJE SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ...

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #16 GDY MARZENIE STAJE SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ...
Nareszcie mogę się z Wami podzielić prawie kompletnie wykończoną kuchnią! Jeju jak ja czekałam na ten moment... To było pierwsze najbardziej skończone pomieszczenie w naszym domu, dlatego pojawia się również tutaj jako pierwsze. Pamiętam, że gdy tylko pojawiły się już meble to chciałam od razu tu zamieszkać. Już sama kuchnia odmieniła zupełnie pustą przestrzeń w po prostu dom. Niestety ten czas się troszkę przeciągnął, ale teraz jestem już w pełni gotowa by zaprezentować Wam naszą wymarzoną kuchnię, która stała się rzeczywistością i zachwyca nas każdego dnia. Jakie były na nią plany możecie podejrzeć TUTAJ, a teraz zabieram Was do zdjęć, w których pokażę efekt końcowy. 

21 maja

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #15 PRZEDPOKÓJ I WERSJA JUŻ OSTATECZNA!

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #15 PRZEDPOKÓJ I WERSJA JUŻ OSTATECZNA!
Witajcie w naszym domu!
Nasz przedpokój to zdecydowanie nie jest zbyt duże pomieszczenie, a jednak sprawiło nam dość dużo problemów, no bo jak na taki małym metrażu zmieścić wszystko co się chce? Pisałam Wam o tym już kiedyś -> KLIK. Chyba wreszcie udało nam się uzyskać mały kompromis i zmieściliśmy praktycznie każdy element jaki chcieliśmy, czyli jest i troszkę dekoracyjne, ale przy tym nadal funkcjonalnie. Pojawią się tu wszystkie najważniejsze elementy jakie chciałam więc mogę spokojnie stwierdzić, że miejsce, które wita wszystkich zaraz po przekroczeniu progu będzie naprawdę fajnym miejscem idealnie oddającym charakter całego domu!

13 maja

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #14 ŁAZIENKA NA PIĘTRZE.

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #14 ŁAZIENKA NA PIĘTRZE.
Płytki są... I co dalej?
Po raz pierwszy naszą łazienkę mogliście zobaczyć w TYM poście. Pokazałam wtedy jej wstępny zarys, a także to, na jakie płytki się zdecydowałam. Wtedy łazienka była... w średnim stanie, a właściwie jej jeszcze nie było. Miałam więc sporo czasu aby zmienić zdanie, wizję czy pomysł. Całe szczęście to się nie stało, a jedyne co zmieniłam to rzeczy wynikające z jakiś konstrukcyjnych aspektów. I tak na przykład pod oknem, które będzie tylko jedno pojawi się ścianka, która będzie zabudową grzejnika, a także półeczką ciągnącą się przez całą długość łazienki. Oprócz tego zestaw podtynkowy WC jest wbudowany w ścianę, dzięki czemu uzyskam jedną, płaską powierzchnię. Większej ilości zmian nie przewiduję, ale dziś chciałabym Wam pokazać na co się wreszcie zdecydowałam!

10 maja

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #13 SALON, JADALNIA I TARAS.

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #13 SALON, JADALNIA I TARAS.
Nie taka prosta sprawa. 
Wydawać by się mogło, że niby wszystko wiesz, a jednak. Okazało się, że ta przestrzeń dzienna na parterze była największą niewiadomą i powstało najwięcej właśnie jej wersji! Na wizualizacjach możecie zobaczyć prawie wersję ostateczną, gdyż gdy już powstała okazało się, że nasze piękne, jasne podłogi niestety do nas nie dojadą, bo tak zdecydował producent i musieliśmy po 6 tygodniach oczekiwania podjąć decyzję "na już" i wybrać nową podłogę, z tych prawie dostępnych od ręki, by nie mieć jeszcze większych opóźnień... Oprócz tego nie możemy jeszcze znaleść idealnego stołu czy witryny, ale! Myślę, że gdy zobaczycie te wizualizacje to będziecie z pewnością wiedzieli co mi w duszy gra i jak będzie wyglądała nasza jadalnia, salon i nawet wstępnie taras.

05 maja

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #12 NASZA SYPIALNIA.

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #12 NASZA SYPIALNIA.
Przytulne, spokojne, jasne...
To miejsce, które od razu wiedziałam jak chcę by wyglądało. Gdy w mojej głowie wyobrażałam sobie, co będę czuła zaraz po otwarciu drzwi do tego pomieszczenia to przede wszystkim miał być to spokój. Sypialnia kojarzy mi się właśnie z nim. Ma to być miejsce totalnego wyciszenia, idealne by wypocząć i nabrać sił. Pomimo dość sporego metrażu chciałam też by był to pokój bardzo przytulny i jasny. Zmieniłam okno o standardowych wymiarach na podwójne drzwi balkonowe, dzięki czemu wpada więcej światła. Będzie tu jedynie barierka, a po otwarciu drzwi cała sypialnia zamieni się troszkę w taras. Dodatkowo postanowiłam odrobinkę zaszaleć i odkryć belki, a później jeszcze nie robić nad nimi sufitu, dzięki czemu pomieszczenie sprawia wrażenie jeszcze większego, ale dzięki wydzieleniu widocznych stref nadal pozostaje przytulny. To co, zapraszam Was do pierwszej strefy!

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger