11 lutego

PRZEPIS NA MOJĄ NOWĄ, IDEALNĄ SYPIALNIĘ.

PRZEPIS NA MOJĄ NOWĄ, IDEALNĄ SYPIALNIĘ.
Stawiam na drewno!
Pamiętam bardzo dobrze, jak ponad dwa lata temu postanowiliśmy zabudować naszą antresolę tak, aby powstał 3 pokój, który teraz jest naszą sypialnią. To było dość spore przedsięwzięcie, jego przebieg możecie zobaczyć TUTAJ. Wiele osób mówiło nam wtedy, że to bez sensu, pomieszczenie będzie niefunkcjonalne, taki duży skos, ale postawiłam na swoje i teraz po tych dwóch latach mogę Wam powiedzieć, że było warto! Jednak dwa lata robią swoje i zaczęło mi się tutaj nudzić :) Do tej pory zmieniałam po prostu pościel, pare detali, a teraz postanowiłam zaszaleć i postawić jeszcze bardziej na DREWNO!

31 stycznia

INDUSTRIALNY APARTAMENT NA WYNAJEM.

INDUSTRIALNY APARTAMENT NA WYNAJEM.
Weekendowy wynajem.
Na pewno słyszeliście już o bardzo popularnej aplikacji do wynajmu mieszkań prywatnych na krótki czy długi pobyt. Teoretycznie te mieszkania na codzień zamieszkują właściciele, chociaż teraz już też nie zawsze, natomiast gdy jest chętna osoba wtedy mieszkanie zwalniają i udostępniają turystom. Na taki pomysł wpadli także właściciele mieszkania, które dziś Wam pokażę. Urządzone jest w ich stylu, ale też tak aby każdy kto je wynajmie czuł się w nim dobrze. Ewidentnie rządzi tu styl industrialny, loftowy. Docelowo ma pomieścić maksymalnie 6 osób w dwóch sypialniach i salonie. Kto wie, może pewnego dnia i Wy wynajmiecie ten apartament na weekendowy pobyt? :)

29 stycznia

POCZUJ MIĘTĘ DO... MIĘTY!

POCZUJ MIĘTĘ DO... MIĘTY!
Jak najłatwiej odmienić wnętrze?
Bardzo często to powtarzam, że nasze wnętrze najszybszą metamorfozę może przejść za pomocą dodatków. To one mogą sprawić, że pomieszczenie nabierze zupełnie innego charakteru. Nowe detale, które wprowadzimy nadają świeżości i spowodują, że pokochasz je ponownie jeszcze bardziej! W poszukiwaniu inspiracji na kolor do mojego wnętrza, wpadła mi w oko właśnie ONA-MIĘTA, która idealnie komponuje się z nadal utrzymującym się śniegiem za oknem, jak i słońcem, zwiastującym wiosnę.

27 stycznia

POLSKIE WNĘTRZA #2 MIESZKANIE DLA DWOJGA.

POLSKIE WNĘTRZA #2 MIESZKANIE DLA DWOJGA.
Skandynawska przestrzeń dla dwojga. 
Kolejnym wnętrzem, jakie chcę Wam pokazać w cyklu Polskie Wnętrza jest to 91m2 mieszkanie w bloku, w którym mieszka Patrycja wraz z mężem. Przeprowadzili się tu 5 lat temu z domu za miastem. Panią domu możecie kojarzyć z instagramowego profilu @pattihome, gdzie codzienna dawka wnętrz przeplata się z nietuzinkowymi, odzieżowymi stylizacjami Patrycji. Dziś jednak chciałabym przybliżyć Wam nieco bardziej te wnętrzarskie stylizacje i to na nich skupię się w dzisiejszym poście. 

24 stycznia

NASZA NOWA ŁAZIENKA. CZĘŚĆ I- PROJEKT.

NASZA NOWA ŁAZIENKA. CZĘŚĆ I- PROJEKT.

Obojętny koszmarek.
O tym jak bardzo obojętny stosunek mam do naszej łazienki na górze mogłabym pisać godzinami. Obojętność w mojej skali to bardzo źle, bardzo, bardzo źle... Ja po prostu wchodzę do niej i z niej wychodzę. To takie miejsce, które tu na blogu pojawiło się raz, w moich galeriach też musicie długo "przewijać" aby zobaczyć, jak ta nasza łazienka wygląda. Aby Ci to troszkę przybliżyć odsyłam Cię do TEGO POSTA, sprzed dwóch lat.

22 stycznia

DEKORACJE W ODCIENIACH BABY BLUE.

DEKORACJE W ODCIENIACH BABY BLUE.
Ten kolor za mną chodzi...
Zaczęło się gdy szukaliśmy nowych dodatków, inspiracji do mieszkania po remoncie parteru. Wśród tych wszystkich rzeczy znalazłam dwie poduchy właśnie w tym kolorze w jednej z sieciówek. Ja zakochałam się od razu ale Ł. potrzebował czasu i na zasłony w tym samym kolorze się niestety już nie dał namówić. Według niego ten kolor zbyt mocno miał przypominać turkus, który mieliśmy w momencie gdy się wprowadzaliśmy... No cóż, ja zbieżności nie widziałam, ale stwierdziłam, że idą święta, więc nie ma co się sprzeczać :) Wzięłam tylko te dwie poduchy do sprawdzenia, a właściwie utwierdzenia się w tym, że będą świetnie komponować się z naszym nowym, wreszcie spójnym, szaro-białym salonem. Dodatkowo jestem zakochana w "hamptonowskich" wnętrzach, a BABY BLUE jakoś idealnie w ten styl według mnie się wpisuje. Oczywiście jak się domyślasz poduchy wpasowały się w punkt, wspaniale wyglądały ze wszelkimi świątecznymi dekoracjami. Teraz, gdy już powoli zbieram się, aby odstawić je znowu na rok "do kąta" szukam inspiracji przejściowej, na ten okres między zimą, a wiosną. No i właśnie pomyślałam, że dodatki w odcieniach Baby Blue będą na ten czas idealne!

Baby Blue.
Nam wszystkim ten kolor kojarzy się chyba z dziećmi, prawda? Nie wiem czemu, jeszcze jakiś czas temu bym powiedziała, że ten kolor jest jakiś taki mdły, nijaki... Teraz jestem zakochana w nim po uszy (pewnie do czasu odkrycia nowej kolorystycznej miłości haha)! Dla mnie jest świetny na ten okres zimowo-wiosenny, bo zarówno kojarzy nam się z mrozem, ale także jest bardzo świeży, radosny, więc sprawdzi się też na wczesną wiosnę. To taki cudowny kolor nieba, sprzyjający bujaniu w obłokach... Ahh rozmarzyłam się. Zobacz poniższe inspiracje, jak świetnie sprawdza się w dodatkach ale także i całych pomieszczeniach! Możesz go zastosować we wnętrzach w każdym stylu,  bo w zestawieniu ze srebrem glamour jak i wiejskim drewnem będzie wyglądać idealnie! Jak tylko skończę dobierać detale do mojego mieszkania z pewnością pokażę Ci jak ten kolor sprawdził się u mnie.






źródło zdjęć: Pinterest

16 stycznia

CZAS NA ZMIANY!

CZAS NA ZMIANY!


Nowy rok, nowa ja?!
Znacie na pewno bardzo dobrze to jakże popularne powiedzenie- NOWY ROK, NOWA JA! No przecież, jak co roku, na powiedzeniu u mnie się kończy :) Dlatego w tym roku zamiast postanowień typu zrobię formę życia, będę milionerką stwierdziłam, że zrobię sobie małe podsumowanie i rachunek sumienia względem roku poprzedniego, zobaczę co udało mi się osiągnąć i zrobić, a na nowy rok wyznaczę sobie po prostu cele, do których będę dążyła, a czy uda się je wszystkie zrealizować? Zobaczymy!

16 grudnia

CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA, CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA...

CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA, CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA...
... a nasze mieszkanie jest już na to gotowe!
Oj w tym roku wszystko idzie mi strasznie wolno, ale nareszcie, po sypialni (KLIK) i pokoju na górze (KLIK) przyszedł czas na przestrzeń na parterze. Tu mamy całą strefę dzienną, czyli kuchnię, jadalnię i salon oraz korytarz, wc i dwie garderoby. Co roku staram się aby ta część mieszkania była spójna, co roku jest też tutaj zupełnie inny klimat. Kiedyś w okresie świątecznym królował tu turkus, później złoto, czerwień, w ubiegłym roku srebro, a w tym postawiłam na biel, zieleń i drewno. Niezbyt skromnie to zabrzmi, ale jest idealnie... Nareszcie udało mi się uzyskać zamierzony efekt, jest przytulnie i w dzień i wieczorem, klimatycznie, bije stąd ciepło... Wcale w tym roku nie kupiłam wielkiej ilości nowych rzeczy, dekoracji nie jest też wcale jakoś bardzo dużo... A zresztą, zobaczcie sami jak jest, bo czeka na Was aż 50 zdjęć!

13 grudnia

ŚWIĄTECZNE DETALE W NASZYM POKOJU NA PIĘTRZE.

ŚWIĄTECZNE DETALE W NASZYM POKOJU NA PIĘTRZE.
Z jakim kolorem kojarzą Ci się Święta?
Dla mnie na pewno z zielenią i czerwienią, to chyba takie najbardziej tradycyjne zestawienie. W salonie jakoś nie czułam w tym roku koloru czerwonego, za to zieleni jest u nas sporo, z bielą i drewnem. Zresztą zobaczycie w kolejnym poście, więc nie będę wszystkiego zdradzała... W sypialni mieliście już okazję zobaczyć tegoroczną kolorystykę (KLIK), a więc nadszedł czas dziś na pokój tuż obok, nasz mini salonik/pokój gościnny/biuro na piętrze. I tu, być może przez nasze skosy, klimat poddasza wiedziałam, że chcę aby był akcent czerwieni. Zaskoczeni? :)

11 grudnia

ŚWIĄTECZNA ODSŁONA NASZEJ SYPIALNI.

ŚWIĄTECZNA ODSŁONA NASZEJ SYPIALNI.
Coraz bliżej Święta...
... a ja już nie mogę się doczekać! W tym roku wyjątkowo cały ten okres przygotowań spędzam w domu. Zapewne niejedna osoba wyobraża sobie teraz jak na spokojnie wszystko sobie planuję, przygotowuję, krzątam się po kuchni, a wcale tak nie jest. Ze złością wręcz czekałam na moment, kiedy będę mogła już się ruszyć z tą moją nogą i rzeczywiście chociaż trochę podekorować to moje mieszkanie. Normalnie u mnie zaczyna się dziać już pod koniec listopada, a w tym roku kalendarz wskazał grudzień, a ja byłam totalnie w proszku. Nie chodzi tu o wyścig kiedy i kto pierwszy tylko o to, że ja tak strasznie lubię ten czas i tą magię jaką tworzą te wszystkie światełka, detale, że nie mogłam się już doczekać, kiedy i u mnie tak będzie. Od razu jak zdjęli mi gips zaczęliśmy powolutku z Ł. tworzyć magię i u nas :)

09 grudnia

Z WIZYTĄ U MOICH RODZICÓW.

Z WIZYTĄ U MOICH RODZICÓW.
Skończone niedokończone. 
Zabieram Was dziś w skromne progi moich Rodziców. Nie jest to mieszkanie, w którym się wychowałam, dorastałam. To mieszkanie zostało kupione już długo po tym, gdy ja się wyprowadziłam na swoje. Na dodatek jak to moja Mama mówi, nadal nie jest skończone. Ja uważam, że skończone jest ale ewidentnie brakowało w nim dodatków, dekoracji, które będą tą przysłowiową kropką nad "i". Tak więc już jakiś czas temu obiecałam, że pomogę coś w nim pozmieniać, ale moja noga w gipsie niestety mnie powstrzymała... A dziś przy okazji niedzielnego obiadu, za pomocą paru detali z dość pustego wnętrza udało nam się stworzyć takie ciepłe cztery kąty.

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger