01 kwietnia

JAK ZMIENIŁA SIĘ NASZA SYPIALNIA W CIĄGU PRAWIE ROKU?

 Dokładnie rok temu sprzedaliśmy nasze mieszkanie i dowiedzieliśmy się, że za miesiąc musimy się wyprowadzić. Stan wykańczania domu w tamtym momencie był lekko mówiąc niezbyt zaawansowany i mimo ogromnej wiary, że się uda to gdzieś tam w podświadomości wiedzieliśmy, że nie ma szans na to, aby wszystko było skończone w ciągu miesiąca. Ale! Po ponad półtora było już skończone jedno z moich ulubionych pomieszczeń- nasza sypialnia. Wobec tego postanowiliśmy się przeprowadzić do domu pełnego kurzu, brudu i wszędzie walających się przeróżnych materiałów. Codziennie rano witaliśmy naszą ekipę i próbowaliśmy uprzątnąć kolejne kąty. A wieczorem wracaliśmy do naszej czyściutkiej, pachnącej świeżym remontem sypialni i tak sobie tworzyliśmy "powoli" to miejsce przez prawie już rok!

Jeszcze zanim się przeprowadziliśmy to codziennie spędzaliśmy praktycznie całe dni na naszym placu budowy. Ja rozpakowywałam rzeczy i układałam je w naszej garderobie, a Łukasz tworzył przeróżne rzeczy z drewnianych desek, które nam zostały. Pierwsze pare nocy mieliśmy spędzić na materacu, ale firma DORMI desingn , z której zamawialiśmy łóżko pozytywnie nas zaskoczyła i pierwszego dnia naszej przeprowadzki mieliśmy już nasze wymarzone łóżko, a oprócz tego kupę innych rzeczy, które czekało na przykręcenie, dokończenie, powieszenie, przestawienie...


Pomimo tego, że na początku było dość pusto to my i tak od razu czuliśmy się tu idealnie, to było takie nasze miejsce i czuć to było od pierwszego wejścia do sypialni. Wraz z kolejnymi dniami sypialnia nabierała swojej formy. Wszystko zaczynało lądować na swoim miejscu. Ja starałam się maksymalnie wykorzystać rzeczy, które mieliśmy, a także sukcesywnie, powolutku tworzyliśmy to, czego nam jeszcze brakowało. 



Własnoręcznie zrobiliśmy ławeczkę pod telewizor, zabudowę pod skosem, a także blat do toaletki. Zaczęły pojawiać się dodatki i detale, które wypełniły przestrzeń. Po miesiącu od przeprowadzki podzieliłam się z Wami taką pierwszą wersją naszej sypialni, którą możecie zobaczyć TUTAJ. Ależ pamiętam, że to była radość, bo tu naprawdę czułam, że jest tak, jak czuję to w serduchu. Nasza sypialnia to taka nasza oaza, która kojarzy mi z ukochanymi, wakacyjnymi kierunkami. Troszkę bałam się co to będzie zimą, ale sami zobaczcie TUTAJ, że dzięki wszelkim dekoracjom zrobiło się tu przytulnie, ciepło i klimatycznie jak w zimowym, górskim domku. 

Uwielbiam wracać do starszych zdjęć, bo dzięki nim widzę ile tak naprawdę się zmieniło podczas tego niecałego roku. Pamiętam bardzo dobrze, jak każda, najmniejsza pojawiająca się rzecz sprawiała ogromną radość. Tamta przestrzeń już cieszyła ogromnie, ale teraz, po tym czasie mam wrażenie, że jest dokładnie tak jak chciałam. Chociaż zmiany są może niewielkie, to robią ogromną różnicę dla nas. Jest jeszcze przytulniej, cieplej. Przestrzeń jest maksymalnie wykorzystana i funkcjonalna. 
Te małe zmiany, rozłożone w czasie przypominają mi, że warto czasem iść malutkimi kroczkami by siegnąć po marzenia! 

















Stolik i Krzesło- Selsey
Drzwi- Reno 
Pościel- H&M 
Lampa- EkConcept
Szafki Nocne i Szafa- Ikea 
Świece- Woskowane 

1 komentarz:

  1. Bardzo mi się podoba, dokładnie mój styl! Nie za dużo nie za mało i piękne kolory

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger