11 lipca

NASZ MAŁY, PRZYDOMOWY AZYL, CZYLI NARESZCIE SKOŃCZYLIŚMY TARAS!

Odkąd pamiętam zawsze marzył mi się dom z ogródkiem i oczywiście tarasem. Należę do osób, które naprawdę potrafią zregenerować się w 30 minut popijając kawę na świeżym powietrzu z kojącym widokiem przed sobą. To też mój sposób na szybki relaks i złapanie oddechu. W ten sposób też przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły. Tak też lubię spędzać czas gdy nic nie muszę, wtedy po prostu patrzę i chłonę każdą chwilę. Już na naszym balkonie udało mi się stworzyć takie idealne, dodatkowe pomieszczenie na świeżym powietrzu by właśnie to wszystko poczuć. Po przeprowadzce wiedziałam, że teraz chcę mieć tą przestrzeń większą aby dodatkowo móc tu spędzać swobodnie czas podczas spotkań z rodziną czy znajomymi. O tym jaki był plan, jak to wyglądało na początku, a jak w trakcie prac przeczytacie TUTAJ. Troszkę musieliśmy czekać na ten nasz przydomowy azyl, ale wreszcie jest i mogę go Wam w końcu pokazać! 
Cała ta przestrzeń to taka mieszanka nowoczesności, boho z odrobinką klimatu wiejskiego domu i tego, co zobaczyć możemy na inspiracjach z Tulum. Betonowa wylewka pokryta jest pięknymi, jasnymi płytkami Paradyż Nordland ze sklepu ŁazienkaPlus.pl przystosowanymi do warunków zewnętrznych. Postawiłam tu na funkcjonalność, jakość i oczywiście aspekt wizualny, bo marzyła mi się taka jasna, neutralna baza. Płytki cudownie imitują fakturę drewna, wyglądają bardzo naturalnie, a ich cena w stosunku do jakości jest naprawdę świetna. 




Naszą około 35m2 przestrzeń podzieliłam na 3 strefy. Przy wejściu mamy miejsce na taki szybki relaks, o którym pisałam wcześniej. Możemy tu wyjść nawet na parę minut, gdy na przykład gotuje się obiad. To takie miejsce między tym co wewnątrz, a zewnątrz. Niby jesteśmy na świeżym powietrzu, ale nadal możemy kontrolować co dzieje się w środku domu. Pierwsze co widzimy wychodząc na taras to widok. Chciałam aby ta przestrzeń idealnie współgrała z tym cudownym lasem stąd wybór bieli, czerni i naturalnych elementów, by nic nie odrywało uwagi od natury. Przy wejściu wisi tu mój ukochany kokon, który jest z nami już chyba trzeci sezon i jest to najwygodniejsze miejsce do odpoczynku. Te wszystkie poduchy sprawiają, że aż się nie chce z niego wychodzić. Ustawiałam tutaj też malutki czarny stoliczek z uroczą rattanową plecionką, idealny by odstawić na niego kawę czy książkę. Przestrzeń z lewej strony oddzieliłam grubymi, cudownymi zasłonami Efe w kolorze kremowym z Alena-Firany.pl, wiszącymi na białym karniszu zamontowanym do belek. Zapewniają one intymność, dają przyjemny cień, a także pomimo swojej gramatury sprawiają wrażenie lekkości delikatnie powiewając na wietrze. 












Na samym środku tarasu mamy jadalnię na świeżym powietrzu, z ogromym stołem Kayko, który już w podstawowej wersji ma wymiary 90x180, a po rozłożeniu aż 260 cm długości, więc jest idealny na wszelkie przyjęcia. Jest bardzo prosty w swojej formie, czerń idealnie wygląda na tle białej ściany i jasnej podłogi. Dobrałam do niego również czarne krzesła. Bardzo lubię mieszać różne modele, więc i tym razem postanowiłam to zrobić i tak na krótkich bokach są krzesła, o których marzyłam już dłuższy czas, to model Wicker z uroczym, plecionym siedziskiem. Na dłuższych bokach natomiast ustawiłam 4 również moje ukochane krzesła Hacive, które bardzo przypominają te, które mam wewnątrz, czyli Balido. Model tarasowy jednak jest przystosowany na zewnątrz i dodatkowo ma wygodną poduchę już w komplecie. Aby troszkę przełamać czerń w tej strefie dodałam na stół okrągłe podkładki w naturalnym kolorze, a także zrobiłam dekorację ścienną z podkładek, których już nie używamy. Nad stołem zawiesiliśmy dodatkowe oświetlenie solarne, które wieczorem stwarza idealny klimat. 














Ostatnia część tarasu to ta wypoczynkowa, ale także idealna do spotkań. Wydzieliliśmy ją przy pomocy idealnego dywanu na zewnątrz Sizal Flat z DywanyŁuszczów.eu, który służy nam już drugi sezon. Łatwo się go czyści, szybko schnie, więc jest idealny na te przestrzenie nawet bez zadaszenia. Postawiliśmy na nim nasz stary, modułowy narożnik Bastrup, który świetnie się sprawuje przez te pare lat. Do niego dobraliśmy okrągły, dość spory stolik Lilu z Selsey.pl, który idealnie komponuje się ze stołem i krzesłami nieopodal. Połączenie czerni z drewnem to mój ulubiony zestaw, a dodatkowo bardzo podobają mi się te nieoczywiste podziały w blacie stolika. Metal, który spod nich wystaje dodaje mu charakteru i ciekawej formy. Oczywiście tak jak z drugiej strony tak samo i tu zawiesiliśmy nasze grube zasłony. Nad tą częścią również wisi solarne oświetlenie na rożnych wysokościach, w różnych wielkościach. Kule dają delikatne, klimatyczne światło. Gdybyśmy potrzebowali więcej oświetlenia wtedy zapalamy czarne latarenki. To miejsce idealne na wieczorne spotkania, rozmowy, czy odpoczynek.















Urządzając balkon czy taras nie zapominajmy, że to takie same pomieszczenie jak każde inne wewnątrz domu. Warto zadbać o tą przestrzeń by zwiększyć swój metraż o to dodatkowe miejsce. Nie kierujmy się myślą: "a co będzie gdy spadnie deszcz"... Wszystko po prostu wyschnie podczas słonecznego dnia, a mając pralkę bez problemu wypierzemy wszelkie poduchy, zasłony czy inne dekoracje. Bojąc się wybierzmy po prostu rzeczy, które są przystosowane na zewnątrz, a jest ich coraz więcej. Nie zapominajmy o dekoracjach, lampionach, kwiatach, roślinach, koszykach, oświetleniu i innych detalach, bo to one nadają charakteru i klimatu naszym przestrzeniom. 
Uwierzcie mi, że warto stworzyć sobie taki własny azyl ♡


3 komentarze:

  1. Ja to nie wyobrażam sobie mieszkania bez obrazów, więc warto rozejrzeć się za takimi dodatkami. Poza tym, że ozdobią pomieszczenie, nadadzą mu odpowiedniego charakteru, zrobią też dobre wrażenie. Dla mnie osoby, które mają obrazy w mieszkaniu, bardzo zyskują w oczach. Jeśli więc zdecydujesz się na taką formę ozdoby, idealnego obrazu polecam szukać na stronie https://www.artlux.sklep.pl/ . Wybór dostępnych tutaj obrazów jest ogromny, ale największe wrażenie robi na mnie ich jakość. Obrazy są po prostu śliczne, a przy tym w dobrej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przytulnie urządzone wnętrze :) Powiem szczerze, że bardzo mi się podoba! W zeszłym roku też remontowaliśmy dom i ja z kolei wybrałam sobie winylowe panele podłogowe: https://strefaplyt.pl/p/wykonczenie-wnetrz-panele-podlogowe-winylowe,117 które też wyglądają super ;) Przez kilka miesięcy użytkowania wyglądają nadal jak nowe. Warto wybierać sprawdzone produkty i sugerować się opiniami użytkowników. Ja właśnie dzięki temu je kupiłam :) Czekam na kolejne Twoje wpisy. Bardzo ciekawy blog! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taras wygląda jak z okładki magazynu, naprawdę świetna robota, spokojnie możesz wynajmować go do sesji zdjęciowych :) Ciekawym pomysłem jest to szklane zadaszenie, dzięki któremu więcej naturalnego światła dostaje się do tarasu.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger