15 grudnia

OD INSPIRACJI DO EFEKTU KOŃCOWEGO- CZYLI JAK OZDOBIŁAM NASZ SALONIK NA ŚWIĘTA.

 

Jakiś czas temu gdzieś w czeluściach internetu wyświetliło mi się zdjęcie pięknego wnętrza, z sufitem z desek, w świątecznej aranżacji, takiej totalnie jak dla mnie minimalistycznej w okrojonej kolorystyce i zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia! Gdzieś je sobie zapisałam i tak leżało i czekało, aż wreszcie w tym roku przypadkiem na nie natrafiłam przed świątecznym okresem i stwierdziłam, że to jest właśnie to! Tak właśnie chcę aby wyglądał nasz salonik, delikatnie, naturalnie, z dużą ilością drewna i zieleni. Co prawda nasza przestrzeń jest znacznie mniejsza niż ta z inspiracji, ale właśnie od tego one są, aby przechwycić detale, konkretne elementy, a nie odwzorować całość. Tak więc zapraszam Was do naszego saloniku na piętrze, zainspirowanego poniższym zdjęciem. I pamiętajcie, że jest to po prostu korytarz łączący pokoje na górze. 

Inspiracja:

źródło: H&M

W naszym saloniku duże zmiany, o których Wam pisałam TUTAJ zaszły tak naprawdę w ubiegłym miesiącu. Nie chciałam w związku z tym dużo tu teraz zmieniać, bo jeszcze nie zdążyłam się nacieszyć nowym wystrojem. Dlatego postanowiłam tylko dodać odrobinę świątecznych detali i dekoracji, by czuć było tą niesamowitą atmosferę. 

Już idąc po schodach mijamy małe akcenty takie jak latarnię ze świecami i ozdobną złotą gwiazdką, a  także ozdobione zielonymi girlandami ze światełkami poręcze. Dalej w kąciku wypoczynkowym zostawiłam poduchy i koc z wcześniejszej aranżacji, bo pasują mi idealnie do zimy również. Dodałam tu jedynie choineczkę ze światełkami na mały stolik oraz zielony wieniec z drewnianymi przewieszkami z naszymi imionami zawieszony na klamce okna. Postawiłam tu na zieleń, światełka na żyłce oraz na świece w latarniach, a to dało cudowny, ciepły, zimowy klimat. 




















W części kuchenno-jadalnianej też pojawiły się jedynie delikatne akcenty zimowo-świąteczne. Przede wszystkim zabrałam wszelkie dekoracje typowo kojarzące się z wiosną i latem aby oczyścić przestrzeń. Na półeczkach pomiędzy wszystkimi potrzebnymi na codzień rzeczami dodałam śliczne, czarne, brokatowe jelonki, złote i zielone choineczki, a także białe, urocze kamieniczki- latarenki. Na ścianie zamiast szydełkowych dekoracji zawiesiłam trzy totalnie różne, zielone wianki. Tym razem nie wymieniałam plakatów, gdyż wybierając je miesiąc wcześniej postawiłam na takie, które będą całoroczne, o tematyce kuchennej. W witrynce dodałam parę brokatowym bombek, zielone gałązki i małą choinkę. Na stole zmieniłam jedynie dekorację na paterze, tym razem ustawiłam na niej małe brokatowe, złote choineczki, świeczkę i do wazonu włożyłam naturalne gałązki. 
































I jak myślicie, udało mi się nawiązać troszkę tą aranżacją do mojej inspiracji?
Wiem jedno, jest to moje ulubione miejsce na długie wieczory, w idealnym klimacie i stylu, pełne ciepłej, świątecznej atmosfery!



4 komentarze:

  1. Internet to świetne miejsce na znalezienie inspiracji. Facebook, Instagram, Pinterest, TikTok. Ja osobiście zainspirowałem się portfolio studia wnętrz przy wyborze mebli do kuchni i do salonu i jestem z nich bardzo zadowolony. Twój salon wygląda pięknie i też jest dla mnie inspiracją. Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja dziewczyna przegląda głównie Instagrama i Pinterest znajduję tam mnóstwo fajnych inspiracji. Nie spodziewałem się, że jest to dobre miejsce pod tym względem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjnie! Wszystko przepięknie wygląda! Może na przyszły rok się zainspiruję i nie ukrywam, że będzie to świetne rozwiązanie. Lubię bawić się aranżacją wnętrz i korzystam z tego, jeśli tylko mam okazję.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger