27 lipca

3 NASZE TOP MIEJSCA NA KOS, KTÓRE MUSISZ ODWIEDZIĆ!

 

Już prawie rok minął od naszej podróży na przepiękną wyspę Kos. To była już nasza 5 grecka wyspa i spokojnie mogę powiedzieć, że jak nie wiecie jaki kierunek obrać to Grecja bez wątpienia będzie pewniakiem! Każda wyspa jest inna, ma swój niepowtarzalny klimat i każdą trzeba po prostu zobaczyć i poczuć to na własnej skórze. Jeżeli chodzi natomiast o Kos to ma oczywiście mnóstwo urokliwych plaż, zakątków, ale w tym poście chciałabym skupić się przede wszystkim na 3 takich naszych TOP miejscach, które absolutnie nas zachwyciły!


Standardowo już wybraliśmy wypożyczenie samochodu jako opcję poruszania się i zwiedzania wyspy Kos. Ruszyliśmy około godziny około godziny 10 zahaczając o pobliskie plaże, punkty widokowe, a także miejscowość Antimachia z ostatnim zabytkowym działającym wiatrakiem, którego nie ukrywam troszkę się naszukaliśmy. To wszystko było tylko rozgrzewką przed miejscami, które najbardziej nas urzekły!








PALIO PYLI 
Droga, którą tam jedziemy nie należy do najłatwiejszych, zwłaszcza na samym końcu, ale uwierzcie mi każdy pokonany odcinek jest tego warty. Gdy już wysiądziemy z samochodu również trasa, którą mamy do pokonania pieszo jest dość ciężka. Polecam zabrać wygodne buty, coś do picia i dużo cierpliwości gdy gdzieś lekko zabłądzimy na pewno się przyda!
Pierwszym punktem jaki mijamy w tej starej, opuszczonej osadzie jest maleńki, tajemniczy kościółek, który możemy oglądać z zewnątrz. 
Wspinając się wyżej możemy wybrać prawą lub lewą ścieżkę. Polecam na początek wybrać prawą stronę, która prowadzi nas do przeuroczej tawerny z przepięknym widokiem! Możecie chwilkę odpocząć, napić się Frappe czy coś przekąsić przed dalszą drogą. Docelowo wybierzecie się na najwyższy punkt, który możecie zobaczyć właśnie siedząc i rozkoszując się chwilą. 
Gdy już złapiecie oddech ruszacie ścieżką w dół, by wrócić do rozwidlenia i tym razem wybieracie drygą opcję trasy. Dalsza droga jest trudniejsza, totalnie według mnie niewidoczna i trzeba się postarać by nie zabłądzić. Ale to, co mijacie po drodze i widok jaki możecie zobaczyć z samej góry jest po prostu niesamowity!

















KEFALOS, KAMARI, AGIOS STEFANOS
Dojechaliśmy do tego przeuroczego miejsca, z cudownie położnymi tawernami tuż przy samej zatoce z widokiem na wodę. Wybraliśmy jedną z nich- Sydney Bar & Grill, gdzie zjadłam najlepsze Brownie w życiu! Było naprawdę idealne i wcale Was tu teraz nie czaruję. Spróbowaliśmy również obowiązkowo Saganaki, które również nas absolutnie nie zawiodło. Po tej chwili relaksu z przepięknym widokiem ruszyliśmy w stronę ruin bazyliki, która zbudowana została pomiędzy latami 496, a 554. Zachowały się m. in cudowne mozaiki podłogowe. Możecie stąd podziwiać również piękny widok na wysepkę Kastri. Woda ma tu przepiękny odcień!















MIASTO KOS
Na koniec tego długiego dnia wybraliśmy się do miasta Kos. Tu z widokiem na port zjedliśmy obiadokolację w boho knajpce, w której nie wiem czemu ale nie zrobiliśmy żadnych zdjęć. Później ruszyliśmy na spacer po mieście, oglądaliśmy zabytkowe budynki, ruiny, odpoczywaliśmy, chłonęliśmy każdy moment, bez planu, bez mapy, szliśmy przed siebie podziwiając co nas otacza. 








1 komentarz:

  1. Łukasz to jednak umie w te zdjęcia :) Piękne widoki, zdjęcia, wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger