02 sierpnia

NASZA 10 ROCZNICA ŚLUBU I WYMARZONE PRZYJĘCIE W OGRODZIE!

 
Ahh co to był za dzień!
Dobrze już wiecie, że zawsze marzyłam o domu z ogrodem i to marzenie udało się spełnić. Ogród i taras miał być dla nas przede wszystkim miejscem odpoczynku, aby poczuć się tu chociaż przez chwilę w ciągu dnia jak na krótkim urlopie. Ale duży taras i ogród chciałam też mieć aby móc organizować tam przeróżne przyjęcia i rodzinne uroczystości. I wreszcie udało się! Okazja do tego była cudowna, bo to nasza 10 rocznica ślubu cywilnego i 5 kościelnego. Chcieliśmy bardzo uczcić ten dzień, ale nie będę się dziś skupiała na emocjach, a bardziej przygotowaniach, bo wiem, że to Was interesuje najbardziej. 
Chcieliśmy urządzić takie klimatyczne przyjęcie w ogrodzie i tarasie, aby każdy czuł się na luzie, mógł fajnie spędzić czas i razem z nami świętować ten dzień. Uwielbiam wszystko dzielić na strefy więc i tym razem tak było. Na tarasie zrobiliśmy małe przemeblowanie aby móc rozłożyć stół i zapewnić każdemu możliwie jak najwięcej miejsca. To właśnie tu była taka strefa jadalniana. Stół nakryłam pięknym, klasycznym obrusem Haftina. Na jego tle złote, jednorazowe talerze prezentowały się świetnie. Dodałam do nich serwetki w różowo-fioletowe kwiaty i oczywiście złote sztućce. Tą ilość złota postanowiłam przełamać przeróżnymi naczyniami z kamionki w różnych odcieniach brązu, beżu i niebieskiego, które znalazłam w sklepie Selsey.  Na marmurowych deskach podałam carpaccio z pomidorów i sera mozarella oraz kawałki arbuza nadziane na urocze mini toppery.  Tu ewidentnie największe wrażenie robiła cudowna, ogromna etażerka z przeróżnymi, wytrawnymi przekąskami, o które zadbała jedna z naszych ukochanych restauracji Maison du Cafe. Były tam różnorodne kanapeczki, koreczki, owoce morza, wszystko świeże, pięknie wyglądające i przepyszne! Oprócz tego na stole królowało menu typowo grillowe, a gdy trzeba było chwilkę zaczekać na kolejną porcję, którą przyrządzał Łukasz to w między czasie częstowaliśmy gości naszą ulubioną pizzą Jaga Pizza, która czekała tuż obok na stoliku kawowym, gdzie można było sobie chwilkę odpocząć na naszych sofkach tarasowych. Ja nazwałam to miejsce strefą palaczy, bo ewidentne cieszyło się zainteresowaniem właśnie wśród osób palących :) 




















Taką drugą strefą był ogród, to tu rozłożyliśmy nasz pawilon, w którym stworzyliśmy słodki kącik i miejsce do odpoczynku, gdyby się znudziło juz komuś siedzenie przy stole. Zwykły namiot ozdobiliśmy białymi zasłonami z Room99, które go ociepliły. Na wejście zawiesiliśmy własnoręcznie robioną girlandę ze 100 białych, matowych balonów. Trawę przykryliśmy dywanem z Dywany Łuszczów, który nadaje się na warunki zewnętrzne. Stoliczki zrobiliśmy z połówek palet. Cały efekt zrobiły oczywiście wszelkie dekoracje, polne kwiaty, świeczniki, lampiony ze słoików, robiony przez moją babcię obrus i boho poduchy. Na gości czekała tu kolejna etażerka z Maison du Cafe wypełniona tym razem przepysznymi słodkościami. Tutaj też podaliśmy przyrządzony przez nich bezowy tort, którym zachwycali się wszyscy goście i zniknął w mgnieniu oka! Catering z takich sprawdzonych miejsc to naprawdę świetna opcja na przeróżne okazje. My mamy troszkę więcej spokoju, a zarazem jesteśmy pewni, że goście zjedzą różnorodne, przepyszne rzeczy. 

















Większość dekoracji, których użyliśmy to rzeczy, które po prostu mieliśmy w domu. Aby podkreślić klimat imprezy wykorzystaliśmy też to "co natura dała", czyli polne kwiatki w słoikach na stołach, czy pieńki jako stoliczki do mini baru zrobionego z wiaderek wypełnionych lodem. Słoiki wykorzystaliśmy również jako lampiony, które gdy się ściemniło rozświetliły nam cały teren i stworzyły niesamowity klimat podczas seansu wspomnień z naszych podróży wyświetlanych na wypożyczonym rzutniku. Kropeczką nad "i" były personalizowane dekoracje z Bloomee, które idealnie wpisały się w styl naszego przyjęcia. Te wszystkie mini toppery, czy tabliczki z oznaczeniami, girlanda z pięknym kwiatowym wzorem, zawieszki to właśnie dzieło Ani, której dekoracje są idealne na każdą okazję! 

















To był wieczór naszych marzeń, który z pewnością będziemy zawsze wspominać! 
Takie wspomnienia warto tworzyć ♡


3 komentarze:

  1. Ewelinka jak pieknie !! to musiał być cudowny weekend !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia! Ozdoby idealnie do siebie dopasowane. Widać, że cały wystrój był pieczołowicie dopilnowany. Wszystko wygląda estetycznie. Myślę, że goście musieli być zachwyceni. Pomysł z pizzą - super! Inne pozycje z menu też brzmią pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger