19 marca

KUCHENNA REWOLUCJA CZAS START!

Potrzebna metamorfoza, od zaraz! 
W poprzednim poście wspominałam, że planujemy "małą" metamorfozę naszej kuchni. Gdy komuś o tym mówię najczęstsza reakcja to: "a po co, przecież ta Wasza jest nowa?". Nowa? No nie wiem, w sumie zaraz będzie miała już 5 lat. Ale to wcale nie o to chodzi, czy coś jest nowe, czy stare. Bo jak coś jest stare ale dobre, no to po co to zmieniać? Nasza kuchnia po prostu już nie jest dobra, nie jest praktyczna i nazwijmy to po prostu tak, że jest "zepsuta". Ona krzyczy do nas "zróbcie mi remont!" :) Na pierwszy rzut oka wcale nie wygląda źle, jednak jest cała, długa lista rzeczy, które musimy zmienić, niektóre z nich nawet dla bezpieczeństwa...


7 powodów aby rozpocząć metamorfozę kuchni. 
1. Zacznijmy może od tego, że nasza kuchnia kiedyś była BIAŁA! Dziś jest hmm beżowa? Ecru? Tak, lakierowane fronty z czasem zmieniły kolor. Nikt nam nie potrafi powiedzieć dlaczego, a gwarancja oczywiście już dawno się skończyła. My zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić, jak ktoś nie wie, to myśli, że tak miało być, a my też z czasem stwierdziliśmy, że przynajmniej pasuje pod kolor ścian. Jednak im dłużej na nią patrzę, tym bardziej jestem zła, że nie taka miała być, a beż to nie jest śnieżna biel!

2. Nasza kuchnia według planu mieszkania była prawie dwa razy większa. Gdy się wprowadzaliśmy stwierdziliśmy, że taka duża nie jest nam potrzebna, nie mieliśmy aż tyle sprzętów, żeby się nie pomieścić, nie gotowaliśmy jakoś szaleńczo dużo... I zmniejszyliśmy ją, a tym samym z pozostałej przestrzeni zrobiliśmy garderobę (drzwi widoczne na zdjęciu), która wtedy była nam znacznie bardziej potrzebna :) No a teraz brakuje nam miejsca do przechowywania! Szafek jest stanowczo za mało, a niektóre z nich są totalnie niepraktyczne.

3. Srebrne uchwyty wydawały mi się takie super, niesamowicie stylowe, oh i ah! A to właśnie chyba je znienawidziłam jako pierwsze. Są okropnie niewygodne, trzeba je zawsze dobrze złapać, bo czasami niestety można zrobić sobie nimi krzywdę są tak ostro zakończone.

4. Gdy urządzaliśmy nasze mieszkanie okropnie nie podobały nam się płytki na ścianie w kuchni między górnymi, a dolnymi szafkami. Dlatego zdecydowaliśmy się na szkło, a za nim na grafikę stworzoną przez Łukasza. Aż tu nagle, któregoś dnia usłyszeliśmy TRZASK! Szkło pękło, podobno przeze mnie, a właściwie przez moje gotowanie :) Że niby uderzyłam, nie zauważyłam i tak dalej... :)

5. Jak najmniej do sprzątania to moje motto. Stąd wszystkie zamknięte szafki, aby się nie kurzyło, nie brudziło. A teraz jestem zła, bo brakuje mi miejsca do wyeksponowania chociażby paru drobiazgów aby ocieplić tą kuchnię. Poza półką-roletą, gdzie przechowujemy kubki niestety nie ma  takiego miejsca.

6. Jedną z ważniejszych rzeczy jakich nam brakuje jest brak takiego normalnego, pełnowymiarowego stołu, przy którym można usiąść i zjeść, czy porozmawiać. Strasznie się zarzekaliśmy, że stołu nie chcemy, bo jemy na sofie, że gdy wynajmowaliśmy mieszkanie to stołu nie było i sobie radziliśmy no i przede wszystkim, że stół się nie zmieści. Stąd to rozwiązanie jakie teraz mamy bar i "mini" stół wsuwany pod, który można ustawić w różnych konfiguracjach. Bardzo długo to rozwiązanie działało,  bar był moim dodatkowym miejscem do przygotowywania, jednak od dłuższego czasu brakuje nam tego stołu, takiego normalnego stołu...

7. Natomiast tą najważniejszą rzeczą, która nas zmusza do większych zmian w kuchni są... Odchodzące, łamiące się, aktualnie przyczepione za pomocą zszywacza tapicerskiego FRONTY! Czyli oprócz tego, że zmieniły swój kolor to jeszcze się odkleiły... No i ponownie, są juz po gwarancji, podobno tak mogą reagować na ciepło i zimno (np. z lodówki, piekarnika i zmywarki), tak więc dlaczego odchodzą także od zwykłych półek gdzie są talerze czy sztućce? Nie wiem... Jednak to ostatecznie nas zmusza do tego aby tą metamorfozę przeprowadzić :)


Co chcemy zmienić?
W ciągu tych 5 lat zmienił nam się gust, upodobania co do wystroju, kolorów, stylu. Chcielibyśmy aby nasza kuchnia była troszkę loftowa, trochę w wiejskim klimacie z odrobiną skandynawskiej prostoty. Urzekły nas szare fronty, które świetnie będą wyglądały z naszymi ciemnymi, drewnianymi blatami, ich nie chcemy zmieniać.

źródło zdjęć: Pinterest

Zamiast naszego pobitego szkła widzę białe cegły lub fajne płytki w marokańskim stylu.
źródło zdjęć: Pinterest

Drewniane, otwarte szafki będą idealne by wyeksponować część kuchennych akcesoriów.
źródło zdjęć: Pinterest

Czarna ściana magnetyczna, po której można także pisać kredą będzie idealna na nasze magnesy z podróży, które teraz wiszą na piekarniku...
źródło zdjęć: Pinterest

Retro dodatki w pastelowych kolorach z dodatkiem tych miedzianych będą świetnie zdobić ściany.
źródło zdjęć: Pinterest

 I najważniejsze! STÓŁ! Okrągły, biały, ewentualnie z drewnianymi nogami z fajnymi krzesłami, z delikatną dekoracją na środku i świeżymi kwiatami... Ah, rozmarzyłam się :)
źródło zdjęć: Pinterest

Takie są powody i plany, a co z tego wyjdzie? Zobaczymy za jakiś czas :) 



1 komentarz:

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger