21 października

5 PUNKTÓW, KTÓRE ODMIENIŁY NASZ SALON NA JESIEŃ.

Dokładnie rok temu...
...nasz salon przeszedł weekendową metamorfozę, podczas której pomalowaliśmy ściany, listwy przypodłogowe, drzwi, wymieniliśmy troszkę mebli, a salon totalnie się zmienił (ZDJĘCIA- KLIK). Od tego czasu poza wymianą poszewek i detali w zależności od pory roku, niewiele się tu zmieniło, a wszelkie zmiany jakich się podejmowaliśmy nie dotyczyły salonu. Ciągle twierdziłam, że póki nie wymienimy tu podłogi to absolutnie nic tu nie będę robiła, bo nie i tyle! ... Wiecie, taki szantaż emocjonalny w kierunku mojego męża, który totalnie nie zadziałał. Tak więc wyremontowaliśmy kuchnie, balkon, pokój na górze, a gdy już nie miałam co zmieniać powrócił temat salonu. Stwierdziłam, że dam mu szansę, na kartce spisałam, co mogę zmienić, bez remontów, bez wielkich zmian, w głowie widziałam jak to będzie wyglądało po i zaczęłam działać. Efekt zachwyca mnie codziennie gdy wracam do domu, zresztą zobaczcie sami :)

1. Dywan. 
Długo myślałam co tu zrobić, żeby ta różnorodna podłoga nie rzucała się tak w oczy... Wcześniej były płytki, kwadrat z paneli w części wypoczynkowej i dywan. Jak dla mnie za dużo, jestem zwolennikiem jednolitej podłogi najlepiej w całym mieszkaniu. No i wymyśliłam sobie dywan, tak duży dywan, który zasłoni panele i dzięki temu pozbędziemy się jednej "warstwy" podłogi. Wybrałam szary dywan Casablanca z dywany-luszczow.pl. Jest łatwy w utrzymaniu czystości, w przeciwieństwie do tych z długim włosem, co przy naszym Rikusiu, który uwielbia przynosić jedzenie na dywan jest świetnym rozwiązaniem. Kolor szary pasuje do całego wnętrza, a brak wzoru sprawia wrażenie ujednolicenia wnętrza.




2. Stolik kawowy. 
Wcześniej mieliśmy bardzo popularną mieszankę stolików o różnych kształtach i wielkościach na drewnianych nóżkach. Troszkę nam się znudziły, szukaliśmy jakiejś alternatywy. Jednak okrągłe stoliki były zawsze mniejsze, a kwadratowego nie chcieliśmy. Ten, który wybraliśmy Henri z mondex.pl ma idealną wielkość, kształt, wysokość, a ten blat z drewnianych deseczek robi niesamowite wrażenie. Pomimo nowoczesnego, metalowego stelaża te przecierane, szare deski nadają przytulności.




3. Plakaty. 
Wcześniej na naszej długiej szafce RTV po obu stronach stały dwa wazony z bambusami. Troszkę już mi to do jesieni nie pasowało. Kombinowałam co tu wymyślić, żeby też nie zagracić tej przestrzeni. Brakowało mi u nas fajnych grafik, dlatego wybrałam 6 plakatów, w 3 różnych wielkościach, w 3 kolorach ramek, z cudownymi czarno-białymi obrazami od posterilla.pl. Każdą stronę zaaranżowałam tak aby był jeden rodzaj plakatu: geometryczny, widok, napis, w różnych wielkościach na każdej ze stron. Dzięki temu pomimo symetrii nie ma tej przewidywalności, a my możemy cieszyć oko pięknymi grafikami.




4. Uchwyty.
Powiem szczerze, że podobnie jak różnorodnej podłogi nie lubiłam też naszej szafki RTV. Nie chciałam jej wymieniać, bo pod względem wielkości bardzo nam odpowiada, jednak wizualnie już mniej. Najbardziej denerwował mnie widok tych nowoczesnych, srebrnych uchwytów, ale gdy zobaczyłam te cuda na stronie regalka.pl pomysł pojawił się od razu! Postanowiłam wybrać wzór Kula Bosmańska z pięknego, jutowego sznurka. Taki sznurek świetnie skomponował się z naszym dywanem, deseczkami na stoliku, oraz naturalnym drewnem, którego mamy coraz więcej. W 3 minuty odmieniliśmy znienawidzoną RTVkę w totalnie nowy, aktualnie kochany mebel!





5. Zasłony, poduchy, dynie i świece.
Pamiętacie zasłony z balkonu i z pokoju na górze? Szare troszkę nas już męczyły, a biorąc też pod uwagę nadchodzące coraz krótsze dni chcieliśmy, aby było najjaśniej jak się da. Dlatego postanowiłam powiesić zasłony balkonowe, które i tak miały czekać w szafie do kolejnego sezonu, a że brakowało mi jeszcze jednej to zabrałam tą z pokoju na górze, gdzie teraz wiszą te szare z dołu, taka zamianka, bez wydawania pieniędzy :) Do tego dodałam więcej jasnych poduch z pomponikami, białe świece na schodach i gdzie tylko się dało, a także słodkie małe, białe dynie, aby pojawił się jesienny akcent.
























W taki właśnie sposób udało mi się stworzyć jasną, przytulną przestrzeń z jesiennymi akcentami. Te pare szczegółów zrobiło sporą różnicę, a ja uwielbiam ten efekt odświeżonego mieszkania. Cieszę się zawsze jak dziecko z nowej zabawki tymi wszystkimi nowymi detalami. A jak każde z nich łączy się z pozostałymi i wspólnie tworzą jedną wielką, fajną i przyjemną przestrzeń to jest dla mnie ogromna radość! 


Lista pozostałych przedmiotów:
Dywan z trawy morskiej- SlowDeco
Dywanik pod stołem- IzzyProjekt
Dywan w kuchni-Castorama
Oświetlenie- Britop
Łożko Rikusia- Bambol
Meble w przedpokoju- Smukee
Szafka wisząca w przedpokoju- Pepco
Makrama- Knotsandfeather 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger