20 kwietnia

NASZ MAŁY BIAŁY DOMEK- #9 PONADCZASOWA KUCHNIA O JAKIEJ ZAWSZE MARZYŁAM.

Kuchnia moich marzeń.
Tak, dobrze myślisz, dokładnie tak aktualnie wygląda nasza kuchnia. Ja powiedziałabym, że jeszcze długa droga, ale w sumie coraz częściej myślę, że jest już nawet całkiem nieźle. Kuchnia to było chyba jedno z łatwiejszych dla mnie pomieszczeń. Wiedziałam jak chcę by wyglądało to miejsce. Chociaż momentami chciałam zaszaleć z kolorami frontów czy rodzajem uchwytów to i tak na koniec wygrała ponadczasowość. Dlatego tu Was raczej nie zaskoczę, a jeżeli oczekujecie bardzo nowatorskich rozwiązań to raczej się rozczarujecie. Moja aktualna, dość mała kuchnia nasunęła mi parę wskazówek co powinno się znaleść w nowej, a co nie. Tym tropem podążałam wraz z resztą domowników i za poradami stolarza oczywiście. A docelowo wyszła nam taka właśnie kuchnia na papierze, a właściwie monitorze.





Ponadczasowa biel i czerń, a także drewno.
To nasza baza. Wybraliśmy białe, frezowane fronty, w których zakochani jesteśmy od paru lat. Do tego podłużne czarne uchwyty w dolnych szafkach i czarne gałki w górnych. Drewniane blaty ocieplą te dwa kolory i dodadzą odrobiny "życia" temu miejscu. Nie jestem zwolenniczką wiszących szafek, jednak funkcjonalność w tym wypadku wygrała i z lewej strony będą takie właśnie szafki. Natomiast z prawej jedynie otwarte drewniane półeczki, których nie mogło zabraknąć w naszej kuchni. Zdecydowaliśmy się kuchnię zamówić u sprawdzonego stolarza, ze względu na jakość, a także aby wykorzystać maksymalnie powierzchnię kuchni, która nie jest dość duża. Na tym etapie, którym kupowaliśmy dom niestety zmiany raczej nie wchodziły w grę, gdyż nie chcieliśmy zmniejszać ani korytarza, ani jadalni. W takim wypadku stolarz to świetne rozwiązanie, mamy możliwość idealnie zagospodarować każdy kąt. Realizacje naszego stolarza- Pana Wiesława znaliśmy bardzo dobrze, więc od razu wiedzieliśmy, że to będzie dobry wybór. Dostaliśmy wstępnie taką wizualizacje jak widzicie powyżej, ale już Wam zdradzę, że docelowo wprowadziliśmy parę zmian.

Rustykalny, wiejski klimat. 
Bardzo zależało mi, aby kuchnia miała klimat troszkę wiejskiej chaty. Nie wyobrażałam sobie aby cała kuchnia taka była, jednak postanowiłam wprowadzić tu dwa elementy, które z tym mi się kojarzą. Pierwszym jest zlew z widocznym frontem, duży, biały. Do niego dobraliśmy czarną baterię. Natomiast taką kropką nad i są płytki, które wybraliśmy. Od początku chciałam przemycić cegłę, którą mamy obecnie, jednak gdy zobaczyłam płytkę Tubądzin All In White 6STR to była miłość od pierwszego wejrzenia! Wiedziałam, że jeżeli chce mieć ponadczasową kuchnię, a także taką, która będzie bardzo funkcjonalna to ten wybór będzie strzałem w 10! Płytka ma idealną wielkość i fakturę przypominającą nierówności cegły. Aktualnie jest już na naszych ścianach i myślę, że będzie pięknie współgrała z frezowanymi frontami i drewnianym blatem. Ściana, na której jest położona od sufitu już teraz wygląda po prostu obłędnie, a te płytki grają tam główną rolę!



Idealne oświetlenie. 
Wiedziałam od razu, że absolutnie nie chcę żadnych podwieszanych sufitów, halogenów, lamp zawieszonych blisko sufitu. To był pewniak- lampy mają zwisać. Powinny być także bardzo charakterystyczne, wyraźne, a nie niknąć na tle mebli. Chciałam, żeby zwracały na siebie uwagę, były ozdobnikiem. Miały być takie troszkę loftowe, ale też nadal delikatnie rustykalne. No i cóż, znalazłam idealne! Są to lampy Ashby z ekconcept.pl i gdy je pierwszy raz zobaczyłam wiedziałam, że będą świetnie pasować do naszej kuchni. Czerń jest z delikatną strukturą, co współgra z naszymi płytkami, a ten dodatek drewna i duże, czarne jakby gwoździe to element lekko wiejski, którego tak poszukiwałam. Dwie mniejsze zawisną przy oknie, a jedna większa na środku kuchni. Jestem pewna, że nadadzą tu niepowtarzalny klimat!






Odrobina czerni. 
Zdecydowaliśmy się przełamać tą biel czarnymi sprzętami AGD. Osobiście najbardziej ekscytuję się ścianą, na której zawiśnie nasz okap. Od początku wiedziałam, że na białej cegle chcę czarny, duży okap, a że z obecnego jesteśmy bardzo zadowoleni, to wybór ponownie padł na markę Globalo i model Verta 90.1. Pomimo swoich gabarytów okap jest bardzo cichy. Szklany wyświetlacz ułatwia wszelką obsługę, a jego design robi niesamowite wrażenie! Sami widzicie, nie mogło go u nas ponownie zabraknąć. Wyznaję zasadę, że jak się coś sprawdza to nie warto tego zmieniać, tak było i w tym wypadku. Jestem pewna, że na tle białych płytek imitujących cegłę, w otoczeniu wiszących, drewnianych szafek będzie wyglądał obłędnie.

A jeżeli planujecie zakup okapu marki Globalo to mam dla Was 7% rabatu na kod mieszkanie.marzen ♡


Taki jest właśnie plan na naszą kuchnię, jej końcowy wygląd już mogę Wam powiedzieć, że troszkę będzie się różnił od wizualizacji, jednak muszę Was jeszcze troszkę potrzymać w niepewności i nie mogę przecież tak od razu wszystkiego zdradzić :) 

Natomiast te piękne elementy, które opisałam powyżej na pewno znajdą tu swoje miejsce, a ja już nie mogę się doczekać efektu końcowego całości! 

Post powstał we współpracy z firmami GlobaloTubądzin, Ekconcept.pl 

3 komentarze:

  1. Rozmawiając o organizacji kuchni muszę powiedzieć, że koniecznie w Waszej kuchni muszą pojawić się pojemniki próżniowe! To idealne akcesoria do kuchni, ponieważ można je zabrać z sobą wszędzie, no i oczywiście można w nich przechowywać sobie wszystkie produkty. Zerknijcie sobie może na stronę https://seeyoo.pl/ aby sprawdzić bardzo fajne produkty. Wolę zawsze kupować w zestawie, ponieważ mam od razu cały komplet i różne rozmiary tych pojemników. Przede wszystkim warto stawiać na jakość takich produktów. Ja polecam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger