20 czerwca

BYŁ SOBIE PARTER W PEWNYM DOMKU...

BYŁ SOBIE PARTER W PEWNYM DOMKU...
Wszystko co lubię w jednym małym domku... 
Jeżeli śledzicie mojego bloga od dłuższego czasu, to z pewnością już wiecie jakie kolory we wnętrzach uwielbiam. Bez zawahania mogę powiedzieć je jednym tchem: biel, czerń, szarość i drewno! Ten dom jest dokładnie taki, jak lubię najbardziej. Stonowany z małymi, wyróżniającymi go detalami.

13 czerwca

CIĄG DALSZY ZMIAN W NASZEJ KUCHNI- CZĘŚĆ III I ZAPEWNIAM, ŻE NIEOSTATNIA!

CIĄG DALSZY ZMIAN W NASZEJ KUCHNI- CZĘŚĆ III I ZAPEWNIAM, ŻE NIEOSTATNIA!
Kolejne zmiany.
Troszkę to trwało jednak dłużej niż założyłam w poprzednim poście, ale mogę powiedzieć już głośno, że MAMY TO! Nasza kuchenna metamorfoza zbliża się ku końcowi. Pisałam Wam ostatnio o pierwszych zmianach (KLIK), do realizacji których przeszliśmy po małym planowaniu (KLIK). Teraz obrazek stał jest jeszcze bardziej klarowny, kuchnia jest znacznie spójniejsza, funkcjonalna i na dodatek stare elementy zostały bardziej podkreślone przez nowe i dostały swoje drugie życie!

30 maja

GDYBYM MIAŁA OGRÓD...

GDYBYM MIAŁA OGRÓD...
...wyglądał by tak!
Oj marzy mi się taki ogródek z drewnianym zadaszonym tarasem, na którym stałby duży stół, idealny na niedzielne obiady na świeżym powietrzu, z dużą sofą, taką by się po tym obiedzie zrelaksować na niej i prowadzić długie rozmowy. Kawałek przystrzyżonej trawki z zielonymi drzewkami i innymi kwiatkami. Fajnym paleniskiem na środku, takim na zimne wieczory. Koniecznie musiałaby być jakaś huśtawka lub hamak, żeby poczytać na nich książkę.

22 maja

CIĄG DALSZY ZMIAN W NASZEJ KUCHNI- CZĘŚĆ II.

CIĄG DALSZY ZMIAN W NASZEJ KUCHNI- CZĘŚĆ II.
Pierwszy etap zmian.
Ostatnio pisałam Wam o zmianach jakie planuje zrobić znowu w kuchni, tak ZNOWU! Niektórzy mówią, że chyba upadłam na głowę, bo przecież dopiero co w lutym pokazałam Wam efekt trzydniowej metamorfozy TUTAJ.

19 maja

CIĄG DALSZY ZMIAN W NASZEJ KUCHNI- CZĘŚĆ I.

CIĄG DALSZY ZMIAN W NASZEJ KUCHNI- CZĘŚĆ I.
Idzie nowe...
Nie wiem czy pamiętacie, ale jeszcze w lutym pokazywałam Wam TUTAJ metamorfozę naszej kuchni, którą przeprowadziłam w 3 dni. W skrócie- zmieniliśmy totalnie wygląd naszych frontów, wymieniliśmy szkło na cegiełki, pozbyliśmy się części mebli na rzecz otwartych szafek, a zamiast barku pojawił się stół.

16 maja

40 m2 MIESZKANIE NA WYNAJEM.

40 m2 MIESZKANIE NA WYNAJEM.
Poszukiwane mieszkanie!
Musiałam podzielić się z Wami jak najszybciej tym projektem! To dlatego, że był dla mnie niezłym wyzwaniem. Mieszkanie na wynajem powinno spełniać wiele innych funkcji niż te, do których mamy wprowadzić się my sami.

10 maja

CO ZOBACZYĆ, GDZIE JECHAĆ I ZA ILE?- KRETA.

CO ZOBACZYĆ, GDZIE JECHAĆ I ZA ILE?- KRETA.

Dziś zabiorę Was na krótką wycieczkę, podczas której przeniesiemy się na chwilę na piękną, grecką wyspę- Kretę. To już trzecia grecka wyspa, którą odwiedziliśmy po Korfu i Zakynthos. Zawsze decydowaliśmy się na te mniejsze, wydawały nam się bardziej klimatyczne, ze względu na swą wielkość także łatwiejsze do zwiedzenia podczas tygodniowego wyjazdu.

08 maja

APARTAMENT MARZEŃ- HOTEL SOLIMAR AQUAMARINE

APARTAMENT MARZEŃ- HOTEL SOLIMAR AQUAMARINE
Poszukiwania. 
Odkąd rok temu zamieszkaliśmy na tydzień podczas urlopu w pięknym hotelu Gloria Maris (KLIK) na urokliwej wyspie Zakynthos zrozumieliśmy, że na wakacje jedzie się nie tylko zwiedzać ale miejsce, w którym śpimy ma także ogromne znaczenie. Dlatego szukając hotelu na nasz majówkowy urlop zaczęliśmy to robić stosunkowo wcześnie, bo w październiku, a to wszystko po to aby znaleźć kolejną "perełkę" i móc z niej skorzystać w całkiem przystępnej cenie. Pod uwagę braliśmy chyba z 10 różnych obiektów i w każdym coś jednak nas nie do końca przekonywało. Czasem była to wyspa, czasem region, czasem coś co dotyczyło hotelu, np. słaby widok, czy brak zdjęć poszczególnych pokojów. Aż w końcu znalazłam ten właśnie wymarzony pokój z prywatnym basenem z widokiem na morze w świeżo wyremontowanym hoteli Solimar Aquamarine na Krecie i to była miłość od pierwszego wejrzenia!

Czy warto?
To chyba pytanie, które słyszałam najczęściej podczas samego urlopu jak i gdy ktoś pytał gdzie się wybieramy. Zaraz później oczywiście padało zdanie "jak tam pięknie", ale jednak to pierwsze przewijało się bardzo często. Od razu powiem, że TAK! Warto dopłacić troszkę więcej aby zaznać tego chociaż małego luksusu. To świetne uczucie rano otworzyć oczy, a za oknem widzisz basen, a jeszcze kawałek dalej piękne morze. To taki widok, za który warto dopłacić. Nie wiem jak jeszcze jakiś czas temu mogliśmy jeździć do hotelu, w którym czasem budziliśmy się rano nad na przykład miejscem do rozpakowania towaru... Dodatkowo rezerwując taki hotel dużo wcześnie tak jak my- w październiku możecie liczyć na dużo korzystniejszą cenę i wtedy taki "luksus" wcale nie kosztuje majątku (Aktualnie ceny są ponad 2 razy wyższe!).  A w tej cenie otrzymujesz piękny, przestronny apartament składający się z łazienki, salonu, sypialni, prywatnego basenu z widokiem na morze. W tym hotelu są też opcje bez widoku na morze i od razu powiem, że warto dopłacić te około 200-500zł aby jednak nie patrzeć na krzaki czy mur.

Apartament.
Przed wejściem do pokoju czeka na nas bardzo nowoczesny sprzęt, na którym wyświetla się informacja czy ktoś jest tu zakwaterowany, a także informacje, które my po wejściu możemy ustawić np. prośba o sprzątnięcie pokoju czy też opcja nie przeszkadzać. Zaraz po wejściu rzuca nam się w oczy ogromny salon z wielką sofą, kącik kuchenny z lodówką, czajnikiem i naczyniami oraz biurko. Samo to pomieszczenie miało około 30m2 i płynnie przechodziło w łazienkę otwartą na salon, odgrodzoną jedynie drewnianymi deskami. Wc oraz prysznic było odgrodzone szklanymi drzwiami. Piękne płytki imitujące beton i małe kamyczki na ścianach tworzyły niepowtarzalny klimat.













Druga część to ta sypialniana i tu od wejścia przywitało nas ogromne łóżko! Kolejnym miejscem do wypoczynku był ten niebieski szeląg, tych miejsc było tak wiele, że naprawdę nie wiedzieliśmy gdzie usiąść ;) Dużym plusem była też ta wielka szafa, w której nareszcie mogliśmy zmieścić wszystkie nasze rzeczy, baa! Tego miejsca do przechowywania było tak wiele i jeszcze te dodatkowe odkryte szafeczki, że spokojnie można by było tu zamieszkać z całym dorobkiem życia :) No ale najważniejsze... ten widok! Wiem, że się powtarzam, ale jak zobaczyłam ten basen za oknem, ten tarasik, to piękne morze... Pomyślałam, że mogłabym tu zostać na zawsze!














A sam hotel?
Nie mogę przecież pominąć ogólnie opinii o hotelu. Jego położenie dla nas było idealne, nie w centrum i hałasie, ale na tyle blisko aby móc się tam przejść spacerkiem. Przepyszne jedzenie, rewelacyjna obsługa, piękne całe wnętrze hotelu! Świetne miejsce wypadowe. Nie mam ani jednego minusa i polecam Wam to miejsce z całego serducha!

Platanias, Platanias, 73104, Greece, Crete, Grecja
http://www.solimarhotels.gr/aquamarine/

24 kwietnia

CZERŃ, BIEL I DREWNO! POŁĄCZENIE IDEALNE DO ŁAZIENKI KINGI I PIOTRKA.

CZERŃ, BIEL I DREWNO! POŁĄCZENIE IDEALNE DO ŁAZIENKI KINGI I PIOTRKA.
Pokój kąpielowy. 
Kingę i Piotrka mieliście okazję już poznać przy okazji TEGO posta, gdzie pokazałam Wam ich salon oraz sypialnie. Teraz przyszedł czas na łazienkę na piętrze. Bardzo lubię to dość spore pomieszczenie w moich ostatnio ulubionych kolorach i z dodatkiem ocieplającego całość drewna. Dodatkowo właścicielom zależało na spójności wszystkich pomieszczeń, a to połączenie idealnie spełnia ten warunek. Powstał nam taki oto wręcz pokój kąpielowy, fajny, odprężający kolejny kącik w ich nowym domu. Zreszta sprawdź dalej jaką łazienką będą mogli się cieszyć nasi bohaterowie :)

22 kwietnia

MOTYW BOTANICZNY W NASZEJ SYPIALNI.

MOTYW BOTANICZNY W NASZEJ SYPIALNI.
Powiew lata. 
Ostatnio na blogu pojawił się post z bardzo ciekawymi dodatkami z motywem botanicznym (KLIK). Takie detale pojawiły się i u mnie w ubiegłym roku, dokładnie w naszej sypialni. Może pamiętasz? Różowa pościel z dodatkiem zielonych akcentów, a jak nic Ci to nie mówi to TU są zdjęcia. W tym roku również zapragnęłam małej dżungli :) ale... nie byłabym sobą, żebym troszkę nie zmieniła! Często piszę tutaj jak niewiele potrzeba aby tak wiele zmienić w naszym wnętrzu i myślę, że ten post właśnie to pokaże. No i możesz zabawić się w mały quiz z cyklu znajdź różnicę :)

18 kwietnia

STYL BOTANICZNY W MIESZKANIU.

STYL BOTANICZNY W MIESZKANIU.
Mała dżungla, czyli Styl Botaniczny. 
Palmy, paprotki i inne zielone roślinki jakoś zawsze kojarzyły mi się z domem babci. Aż do momentu gdy przeglądając jakiś czas temu czasopisma wnętrzarskie natrafiłam na styl botaniczny. Zieleń, wszechobecne rośliny, odrobina złota i możemy stworzyć cudowne, pełne świeżości wnętrze. Fajne w tym stylu jest to, że możemy go idealnie łączyć z szarościami, bielą, czernią, czyli tymi kolorami, które teraz królują w naszych mieszkaniach.
Copyright © 2016 Mieszkanie Marzeń , Blogger